Wskakauję na 3 minuty,żeby pokazać Szopkę, za chwilkę ją zawozimy do szkoły.
Napracowałysmy się wczoraj okrutnie i skończyłyśmy przed 23:00. Uf.
Jesteśmy zadowolone i mamy nadzieję,że Szopka spodoba się również i Wam:)
Teraz jesteśmy ciekawe,czy Szkoła oddam nam Szopkę na Święta....szkoda byłoby się nią nie cieszyć.. :)
A poniżej Hendryk (jak mawiają moje dzieci) i pani Hendrykowa
w naszej balkonowej stołówce otoczonej zimową aurą...
Oraz nasz lasek, 200 metrów od domu....
U nas dziś -11 C
Dlatego pozdrawiamy cieplutko!;)




Piękna! Napracowałyście się srodze, ale pewnie było warto, choćby dla samego bycia razem:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńP.S. U mnie tylko -8:)
Piękna szopka, ale Ci zazdroszczę tego lasu obok domu!!
OdpowiedzUsuńUrocza szopka oj było trochę pracy ...
OdpowiedzUsuńwidok na las cudny
pozdrawiam
AG
Szopka wyszła świetnie:)
OdpowiedzUsuń